Andrew Bovell

Językami mówić będą

Speaking in Tongues

Przekład
Jacek Poniedziałek

Wielokrotnie nagradzana i wystawiana w teatrach na całym świecie sztuka australijskiego autora to przejmujący i nieco przewrotny dramat, w którym małżeńskie kryzysy, zdrady, a także pewna tajemnicza historia kryminalna stają się okazją do głębszej refleksji o samotności, potrzebie drugiego człowieka czy choćby konflikcie pomiędzy wiernością bliskiej osobie a potrzebą przeżycia czegoś wyjątkowego. Jak mówi sam autor: „To sztuka o ludziach tęskniących za wartościami i w obliczu rosnącego poczucia alienacji chwytających się każdego okrucha humoru czy nadziei”.

Ale jest to też swoisty dramaturgiczny eksperyment: oryginalnie prowadzona opowieść przypomina zatrzymane klatki filmowej taśmy, które przeplatają się z wyznaniami głównych bohaterów, ich kłamstwami i spowiedziami. Fabuła jak w filmach Davida Lyncha urywa się, koncentruje na detalu, by za chwilę gwałtownie przyśpieszyć. Bovell z różnych stron naświetla podobne problemy, pokazuje ludzi w trudnych emocjonalnie sytuacjach, a wszystko w tonie współczesnej, przypominającej zbiorową terapię, psychodramy.

Reżyseria
Małgorzata Bogajewska

Scenografia
Maciej Chojnacki

Opracowanie muzyczne
Rafał Kowalczyk

Ruch sceniczny
Maciej Prusak

Asystent reżysera
Katarzyna Maria Zielińska

Inspicjent
Julia Ossowska-Saar

Sufler
Julia Ossowska-Saar

Obsada

LEON - Zbigniew Konopka
SONIA - Olga Sawicka
JANE - Anna Moskal
PETE - Jacek Braciak (gościnnie)
VALERIE - Aleksandra Bożek
SARAH - Katarzyna Maria Zielińska
NICK - Krzysztof Szczerbiński
NEIL - Piotr Ligienza
JOHN - Sławomir Pacek

Premiera 7 marca 2008

Scena 200

Czas trwania
2 godz. 20 min. (1 przerwa)

Sytuacje, na zasadzie nieoczekiwanych zbiegów okoliczności, nieustannie plączą się i łączą. Co tu dużo mówić - jest nad czym łamać głowę. I tym większa zasługa Małgorzaty Bogajewskiej, że w tak dużym pomieszaniu konwencji fabularnych udało jej się utrzymać jedność stylistyczną. Pomogli jej w tym grający jak w transie aktorzy.
Janusz R. Kowalczyk „Rzeczpospolita” nr 60, 11 marca 2008