Witold Gombrowicz
Pornografia
Napisana na argentyńskiej emigracji powieść Pornografia to jedno z najwybitniejszych, a jednocześnie najrzadziej adaptowanych dla sceny dzieł Witolda Gombrowicza. Pełna tajemnic i nieoczekiwanych zdarzeń akcja toczy się podczas II wojny światowej na polskiej prowincji, w ziemiańskim dworku, otoczonym lasami, w których ukrywają się partyzanci. W sielsko-okupacyjno-konspiracyjną rzeczywistość wkraczają dwaj goście z Warszawy, intelektualiści, którzy podejmują wysublimowaną grę, wykorzystując obmyśloną specjalnie tajną intrygę...
Pornografia uwodzi grą prawdy i pozoru, konfliktem młodości i starości, wstydu i odwagi, dojrzałości i niedojrzałości. Zbudowana z przeciwieństw, przesycona erotyzmem, fascynuje nie tylko nieustanną grą znaczeń, ale również ich okrucieństwem i nieodwołalnością.
Nagrody
Nominacje do X edycji Feliksów Warszawskich:
- za najlepszą reżyserię: Waldemar Śmigasiewicz
- za najlepszą pierwszoplanową rolę męską: Adam Woronowicz (Witold)
- za najlepszą drugoplanową rolę męską: Michał Sitarski (Wacław).
Adaptacja i reżyseria
Waldemar Śmigasiewicz
Scenografia
Maciej Preyer
Muzyka
Krzesimir Dębski
Asystent reżysera
Michał Sitarski
Obsada
Fryderyk - Krzysztof Stroiński
Witold - Adam Woronowicz (gościnnie)
Pani Maria - Joanna Żółkowska
Hipolit - Kazimierz Kaczor
Henia - Katarzyna Maria Zielińska
Karol - Tomasz Błasiak
Pani Amelia - Maria Robaszkiewicz
Wacław - Michał Sitarski
Siemian - Tomasz Sapryk (gościnnie)
Skuziak Józiek - Krzysztof Szczerbiński
Błażej - Kazimierz Wysota
Franek - Zygmunt Sierakowski
Ignac - Jarosław Gruda
Premiera 30 maja 2008
Scena 300
Czas trwania
2 godziny 30 minut (z jedną przerwą)
Mistrzowska inscenizacja Pornografii. (…) Śmigasiewicz to reżyser, który wie, po co wyprowadza aktorów na scenę. Aż miło patrzeć, jak precyzyjnie stwarzają wyraziste postacie, ścierając się w doskonale zakomponowanych scenach, gdzie indywidualne cechy każdego z nich zbiegają się w zespołowym graniu.
Janusz R. Kowalczyk, „Rzeczpospolita” nr 128, 3 czerwca 2008
Z powieści Gombrowicza Śmigasiewiczowi udało się zręcznie skonstruować sceniczny tygiel, w którym kłębią się obsesje bohaterów. (...) Wierność tradycji, patriotyzm, polskie mity narodowe tworzą tutaj upiorną miksturę z domieszką erotyki... (...) Galeria postaci Gombrowicza wykreowana przez aktorów Teatru Powszechnego bawi i przeraża jednocześnie.
Agnieszka Rataj, „Życie Warszawy” nr 128, 3 czerwca 2008
Polscy ziemianie w ujęciu aktorów Powszechnego są wyborni: raz na zawsze uwięzieni w kształcie, jak mucha w bryle bursztynu, dotknięci paraliżem czasu, owładnięci demencją, zdolni już tylko do inercyjnej repetycji mitu jakiegoś niepokalanego Soplicowa, na który nie ma miejsca w świecie historii spuszczonej z łańcucha i wykolejonej metafizyki.
Janusz Majcherek, „Gazeta Wyborcza – Stołeczna” nr 127, 2 czerwca 2008

